Pewnego zacnego poranka moja kobieta oznajmiła mi, że wysłała zgłoszenie wraz z moimi zdjęciami na wybory Misterów Ziemi Świętokrzyskiej Miss Polski. Gdy komukolwiek o tym mówię zaraz parska śmiechem( zdarzają się wyjątki ), nawet moja mama nie mogła tego przetrawić. Stanąłem przed wyborem… i zgodziłem się wziąć udział w tej „paradzie ładnych i wspaniałych” może dla tego, że moja kobieta dostała się do finału i może to być fajna przygoda dla nas obojga. Poza tym lubię być, czuć i doświadczać różnych momentów, wzlotów i upadków… jestem „Ćpunem Życia”.
Polecam ten temat do czytania, bo opisze wszystko co mnie spotkało w niemal co tygodniowych spotkaniach, oraz może zrzucę kurtynę która przysłania brzydotę tych konkursów i całą otoczkę pięknych kobiet i długich nóg za którą jest zazdrość i fałsz.
Najciekawszą cichą wiadomością tych wyborów jest to kto wygra koronę Miss Ziemi Świętokrzyskiej, która dotarła do mnie na pierwszym castingu. Jeśli będę miał rację i pogłoski nie są fałszywe wygra Dominika K, kobieta która już na pierwszym spotkaniu spytała gdzie będą ćwierć finały Miss Polski.
Czy wszystko jest ukartowane? A całe wybory to pic na wodę, teleturniej który ma na siebie zarobić? Niech to będzie fundamentalne pytanie na które odpowiem na końcu tuż po finale Miss Polski.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz